Libby... Postać interesująca... ogromnie żałuję, że nie było nam dane poznać jej bliżej. Jednocześnie mam (płonną) nadzieję, że pojawi się ni stąd, ni zowąd w jakiejś scenie FB... Jak znaczna część osób pojawiających się na wyspie, była powiązana z kimś... Ale szczerze powiedziawszy, najbardziej podobało mi się to, że doceniła wnętrze Hurley'a... Szkoda, że nie przeżyła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum