Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 19 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 2331 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2007-12-12, 19:33 Charlie
Charlie...
Zdecydowanie postać z wielkim potencjałem, wydaje mi się, że twórcy troche go zaniedbali i w ostateczności skończył jak skończył. Z tego co pamiętam ma retrospekcje jako druga osoba w I sezonie, co wyraźnie czyniło go istotną dla serialu postacią. W pierwszym sezonie to się sprawdzało, widzieliśmy go dość często a co najważniejsze uczestniczył w akcji, nie był tłem tak jak się to działo w II i III sezonie. W II sezonie miał retro dopiero w 12 odcinku, a w III sezonie dopiero w 21... To wyraźnie wskazuje, że zainteresowanie Charliem spadło, producenci chyba nie mieli pomysłu na tą postać. Szkoda... kto teraz będzie grał na gitarze ?
Czekam na wasze opinie na temat Charliego ? Czy według was dobrze się stało, że poświęcił się ?
Charlie... Raz go lubić, raz nienawidzić. Najlepsza scena z nim w roli głownej-> masło orzechowe Retro? Może być, przynajmniej nie nudziło... Co mi się nie podobało? Narkotyki. a tak to... spoko xD
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Wiek: 15 Dołączył: 30 Lis 2006 Posty: 1632 Skąd: z końca
Wysłany: 2007-12-12, 20:42
E tam. Narkotyki i wątek z Lockiem właśnie rozkręciły Charliego
Charlie w 1 sezonie był rzeczywiście super. Później była Claire i się tak nie poświęcał, nie był ciekawy. Gdy wydawało się, że to będą flaki z olejem przyszło 3x08, Desmond i jego wizje. I było fajnie, uważam, że to był liczący się wątek. Ale wątek ten wydał wyrok i niestety Charlie nie żyje. A szkoda. Charlie, wróć!
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączyła: 10 Lut 2006 Posty: 422 Skąd: Z lodu i ognia.
Wysłany: 2007-12-13, 18:08
Charlie od pierwszych odcinków I sezonu mnie zainteresował. Na początku nawet był moją ulubioną postacią. Wydawał mi się taki...normalny. Często dawał śmiesznym tekstem. Miny też robił zaglebiste W II i III sezonie nie było go tak dużo. A szkoda. Prawie w ogólnie go nie pokazywano. Jak skończył z narkotykami tak skończył się pokazywać.
agusia napisał/a:
Co mi się nie podobało? Narkotyki.
A jak dla mnie to narkotyki były super. Chyba bez nich Charlie był by takim (przynajmniej mi się tak wydaje) cacusiem.
_________________ Bóg mnie stworzył a szatan opętał...
Na zawsze będę święta i przeklęta...
Zdradliwa i wierna...
Kochana i wredna...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Dołączył: 17 Maj 2007 Posty: 2
Wysłany: 2007-12-14, 19:45
Narkotyki były spoko, tylko jedna wada - przez jeden - dwa odcinki Charlie ledwo bez nich wytrzymywał, był "na głodzie", po czym w następnych epizodach ani razu nawet o nich nie pomyślał :-] ot odporny na uzależnienia człowiek. Ogólnie jeden z moich ulubionych bohaterów.
Charlie. Osobiście był moją ulubioną postacią. Charlie 'zepsuł się' dopiero gdy urodził się w nim ojczulek. Cóż. Wątek Desmond-Charlie miał ożywić sytuację gitarzysty. Ostatnia scena - piękno.
Jeżeli chodzi o ćpanie Charliego - zostało to w miarę przyzwoicie pokazane, a pomysł był dobry - wiadomo sex drugs & rock'n'roll. Postaci dodało to charyzmy.
Mój śpiewak.
Uśmiercono go. Szkoda, że był to akurat Charlie. Może wróci. ^^.
Amen.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum