Zamieszczajcie tu dziwne dla was sytuacje z filmu, a będziemy próbować do wspólnie wyjaśnić.Mnie interesują 2 rzeczy (wspólne ze sobą), na które nikt z was nie zwrócił uwagi(tak myślę).Pamiętacie jak ten murzyn poszedł do tej francuski.Ijak ją znalazł?Po kablu.Ten kabel wychodizł z wody a francuska miał prąd(niby z akumulatorów ale one nie dałyby rady zapalić żarówki pokojowej)CZyli tak jakby gdzieś niedlaeko była druga wyspa Echh... trochę zawaliłem ten post.Ale i tak to najlepszy film na świecie
Hehe Sayid nie jest Murzynem Tylko Arabem. Znaczaca roznica moim zdaniem
Akurat nad tym kablem sie nie zastanawialam.
Dziwniejsze bylo to, ze jak Ethan porwal Claire i Charliego. Potem odnalezli go prawie niezywego. I przestali od razu szukac Claire. Tak jakby to ze ja porwal bylo najnormalniejsze na swiecie. Niby Locke i Boone chodzili ni to na polowanie, ni to jej szukac, ale tak naprawde przeciez zajmowali sie czyms innym
Ale ma czrną skóre.Tzn brazowa.Znalazłem powiązanie które każdego się tyczy.Zupełnie przypadkiem odkryłem że każdy z nich zdradził/oszukał kogoś przed lotem.
-Ta główna bohaterka zdradziła swoich kolegów z którymi napadła na bank
-ta koreanka zdradziła męża bo chciała uciec/nauczyła się angielskiego
-Sayid zdradził swoją armię i puścił wolno tą dziewczynę
-a lekarz wygadał ojca że był pijany
Reszty nie wiem bo nie ogladałem wszystkich ale w następnych odcinkach dowiemy się o reszcie, czy też zdradzali.Moze już wczesniej to wiedzieliscie ale ja sam na to wpadłem
[ Dodano: 2005-12-12, 16:13 ]
Oczywiscie mówie o epizodzie 1 bo 2 nie widziałem Będzie 2 w telewizji?
Wiek: 20 Dołączyła: 14 Gru 2005 Posty: 49 Skąd: from island
Wysłany: 2005-12-14, 20:46
Dla mnie to od razu było widać, że Said to nie murzyn
Mnie ciekawi to co Irulanę - czemu nie szukają Claire? Wogóle jakoś to ich obeszło, tylko Charlie siedzi smutny...
_________________ Are you sure that this is where you want to be...
Wiek: 23 Dołączyła: 17 Gru 2005 Posty: 12 Skąd: Wyspa
Wysłany: 2005-12-17, 19:12
Akurat z tym kablem tez mnie zastanawialo. Ale bardziej dziwne wydaje mi sie to ze ja Ethan porwal Charliego i Clare to niby co, ciagnal ich caly czas przez wyspe? Jesli nalezal do "innych" to OK. Ale i tak jest to troszke niedorzeczne.
A mnie zastanawia, co robią Kate, Shannon i Sun, że każdego dnia mają twarz jak z żurnala (kiedy nie są oblepione krwią, rzecz jasna)? I jeszcze jedna rzecz mnie zastanawia, ale zostawię ją sobie na deserek do napisania.
Mnie zastanawia jedna rzecz, jak ci faceci sie golą i czy w ogole sie golą, bo nie wdać zmian w zaroście na ich twarzach
Golą W jednym odcinku będzie scena jak Jack się goli w jaskiniach
_________________ [Szukaj] - Najpierw przeszukaj forum potem pytaj
[Regulamin] - Przeczytaj to ! a unikniesz ostrzeżen.
[Linki] - CAŁY DZIAŁ z linkami do 1 i 2 sezonu.
[Prywatna Wiadomość] - Piszcie jeśli chcecie zmiany nicka, w sprawie ostrzeżen i w innych sprawach związanych z administracją forum.
___________________________________
a nie wiem czy to zauwazyliscie, ale kazdy ma jakies ze soba powiazania:
Sawyer widzial ojca Jacka, Boona Sawyera i nie wiem czy to cos moze oznaczac??
Witam, jestem tu nowy ;] mój pierwszy post : ]
wedlug mnie te wszystkie powiazania sa gienialne wyszlo na to, ze praktycznie wszyscy ci ludzie kiedys sie spotkali a teraz przyszlo im razem zyc
nie wiem na jakim jestescie etapie ogladania serialu (ja widzialem juz wszystkie wyemitowane dotychczas odcinki), ale praktycznie kazdy odcinek ma w sobie ciekawe szczegoly przed wszystkim ciagle pojawiaja sie te liczby 4 8 15 16 23 42 przypatrzcie sie dokladnie, jezeli tego nie zauwazyliscie (w co watpie ) - to jest wszedzie. a co do takich fajnych szczegolikow, to np. w 9 odcinku drugiego sezonu jak Kate (w retrospekcjach) gada ze swoim ojcem, to w TV widac prowadzone Sayida w kajdankach czy cos takiego dobre, dobre
a co do sytuacji, ktore mnie dziwia to:
- jak oni znalezli ten "bunkier" to dlaczego nikt w sumie sie za bardzo nie dziwi ? przyjeli to strasznie neutralnie wg mnnie... pomieszczenie wypelnione elektronika, gosc ktory po 5 minutach kontaktu z nimi ucieka w sina dal, a oni za pare godzin radosnie konsumuje zapasy... jakies takie to dla mnie...
- na wyspie jest chyba troche za duzo bohaterow... i widac ze juz pomalu tworcy nie daja sobie z tym rady. akcja skupia sie wokol 6 osob... wczesniej bylo troche inaczej.. a poza tym pozostali ludzie nic nie robia... nie towarzysza im praktycznie w niczym, tak jakby wiedli zupelnie inne zycie niz glowni bohaerowie.. dlaczego np. Clair nie poszedl szukac ktos jeszcze? nie musieliby go przeciez dokladnie przedstawiac ale wystarczy ze powiedzialby 2 zdania i juz w jakis sposob bysmy go kojarzyli...
-zauwazyliscie ten komiks, ktory najpierw czytal Walt a pozniej spalil Michael? tam bylo o niedzwiedziu polarnym na wyspie i czyms tam jeszcze - z tego co sie orientuje z rysunkow szkoda ze nikt nie zwrocil na to uwagi, widzac co sie do okola dzieje
no to jak na razie tyle ;]
pozdrwiam
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum