Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-11, 19:21
No i siatkarki przegrały...
Niby Chiny to obrońca tytułu, ale grały słabo. A my niestety jeszcze gorzej. Jedynie Skowrońska coś grała, czasem się dołączyła Glinka. Reszta słabiutko. A środek to tragedia. Jednak najgorzej to zachował się Bonnita. To świetny trener, ale nie potrafi z ławki pomóc zespołowi.
Czy to prawda, że jutro siatkarze grają o 3 rano ?
Nie doje**ny sędzia. Szlag. 2 min do końca Lijewski uderzony w twarz przy próbie rzutu, ewidentna kara dla Hiszpana, ale nie.... sędzia widzi najlepiej.
30 sekund później, Tkaczyk atakuje nieprzepisowo Hiszpana, od razu 2 minuty. O ku**a. Zjarał mi pieprzony człowiek resztę dnia.
Polacy popełniali dużo błędów, ale z przewagą pod koniec meczu raczej powinni wygrać, ale tej przewagi nie było.
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
Co ciekawe pierwszy punkt środkiem zdobyliśmy w połowie drugiego seta
Poza tym mecz jednostronny, z wyjątkiem 1. seta, ale w końcówce Egipcjanie tak się stremowali, że 3 razy od stanu 20:20 atakując walnęli w siatkę.
3. set to w ogóle porażka, nie umieli przyjąć prostych zagrywek
No to teraz czas na prawdziwy sprawdzian. Jeżeli wygramy choćby z jedną drużyną z trójki Rosja - Serbia - Brazylia, to można śmiało mówić, że jesteśmy w medalowej formie. Kto wie...
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2008-08-12, 14:59
damian_ep11 napisał/a:
Nie doje**ny sędzia. Szlag. 2 min do końca Lijewski uderzony w twarz przy próbie rzutu, ewidentna kara dla Hiszpana, ale nie.... sędzia widzi najlepiej.
30 sekund później, Tkaczyk atakuje nieprzepisowo Hiszpana, od razu 2 minuty. O ku**a. Zjarał mi pieprzony człowiek resztę dnia.
Nie no masakra totalna to była Ja pieprze ale to miała być uczciwa gra, uczciwa walka. No niedopuszczalne jest coś takiego. Co za sędziowie, skąd oni się urwali. Dwa błędy sędziów w końcówce ustawiły mecz. Nie no szkoda słów po prostu.
Chociaż Polacy też troche schrzanili sprawę. Prowadzić 5 bramkami w 47min. i dopuścić żeby Hiszpanie ich tak szybko doszli. Szkoda, naprawdę szkoda.
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-12, 15:13
Phelps to mistrz. Gość zdobył kolejny złoty medal i jest na dobrej drodze by osiągnąć swój cel - 8 złotych medali.
Siatkarze dobrze. Bez rewelacji, ale ok. Wygrali mecz w 3 setach, nie stracili dużo sił. Teraz dopiero będą trudne mecze przed nimi. Moim zdaniem Serbia jest spokojnie do ogrania. Z ruskimi możemy powalczyć, podobnie z Brazylią.
Jakoś słabo jak na siebie gra Winiarski. Nie przekonuje mnie, a przecież on jest filarem drużyny.
Słabo gramy zagrywką. Żeby Winiarski serwował stacjonarną ? I w dodatku ją psuł ?
Przecież mamy naprawde potencjał w tym elemencie. Tylko Zagumny powinien serwować balonika a reszta mocno z wyskoku. Rozumiem jednak, że z Egiptem poprostu przebijanie na drugą stronę było wmiare opłacalne, bo oni sami popełniali głupie błędy, ale na coś takiego ze strony Serbi Rosji czy Brazyli nie ma co liczyć.
Co ciekawe ruscy się strasznie męczyli z Niemcami. Wygrali ledwo 3-2 a dojcze miały nawet piłkę meczową.
Odpadła Radwańska. No żal... Medal tak naprawdę był na wyciągnięcie ręki, gdyż w turnieju nie ma największych faworytek. Z powodu kontuzji nie ma Szarapowej, wycofała się Ivanović, Kuznietsowa odpadła, Janković też narzeka na kontuzje, tak więc nie ma czołówki. No ale niestety, Polka odpadła i medalu nie będzie.
Nie doje**ny sędzia. Szlag. 2 min do końca Lijewski uderzony w twarz przy próbie rzutu, ewidentna kara dla Hiszpana, ale nie.... sędzia widzi najlepiej.
30 sekund później, Tkaczyk atakuje nieprzepisowo Hiszpana, od razu 2 minuty. O ku**a. Zjarał mi pieprzony człowiek resztę dnia.
Nie no masakra totalna to była Ja pieprze ale to miała być uczciwa gra, uczciwa walka. No niedopuszczalne jest coś takiego. Co za sędziowie, skąd oni się urwali. Dwa błędy sędziów w końcówce ustawiły mecz. Nie no szkoda słów po prostu.
Chociaż Polacy też troche schrzanili sprawę. Prowadzić 5 bramkami w 47min. i dopuścić żeby Hiszpanie ich tak szybko doszli. Szkoda, naprawdę szkoda.
Pisałem to wcześniej pod wpływem emocji. Teraz na spokojnie nie zmieniam ani 1 słowa. Wenta ładny wywiad "strzelił". Nie zdziwię się jak dostanie jakąś karę, bo będzie sytuacja jak z Webb'em, chociaż uważam, że powiedział prawdę. Ruscy boją się nas i próbują wyeliminować, żebyśmy im nie dokopali w drugiej rundzie.
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
Ręczną krótko mówiąc przespałem. Po prostu po siatkówce wyłączyłem telewizor i kimnąłem. I chyba dobrze, bo bym niepotrzebnie się denerwował.
damian_ep11 napisał/a:
Ruscy boją się nas i próbują wyeliminować, żebyśmy im nie dokopali w drugiej rundzie.
Nie lubię Rosjan, ale czemu oni?
PH3N-x napisał/a:
Co ciekawe ruscy się strasznie męczyli z Niemcami. Wygrali ledwo 3-2 a dojcze miały nawet piłkę meczową.
Tak byli blisko, że sam Poltavsky (dobrze napisałem?) musiał kiwać... kurde to jest klasa, w takim momencie wstrzymać nerwy, kiwnąć i jeszcze zdobyć punkt
PH3N-x napisał/a:
Odpadła Radwańska. No żal... Medal tak naprawdę był na wyciągnięcie ręki, gdyż w turnieju nie ma największych faworytek. Z powodu kontuzji nie ma Szarapowej, wycofała się Ivanović, Kuznietsowa odpadła, Janković też narzeka na kontuzje, tak więc nie ma czołówki. No ale niestety, Polka odpadła i medalu nie będzie.
Czytałem o meczu na wp i nie zaznaczyli w ogóle czy ta jej 'pogromczynia' była rozstawiona. Ona dobra jest?
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-12, 16:25
Cytat:
Ręczną krótko mówiąc przespałem. Po prostu po siatkówce wyłączyłem telewizor i kimnąłem. I chyba dobrze, bo bym niepotrzebnie się denerwował.
No ja też poszedłem spać po pływaniu i siatce, więc meczu nie oglądałem.
Sędziowe zrobili nam hamówe, z tego co słyszałem, ale co jak co, sami jesteśmy sobie winni, prowadziliśmy 5 bramkami, trzeba było ich dobić. Niestety nie zrobili tego.
Cytat:
Czytałem o meczu na wp i nie zaznaczyli w ogóle czy ta jej 'pogromczynia' była rozstawiona. Ona dobra jest?
Szczerze, ja o niej chyba 1 raz słyszałem. Choć tenisem interesuje się w sumie od niedawna, więc może dlatego. Poza tym bardziej preferuje męski tenis. Jednak to nasza Aga jest bodajże 8 w rankingu światowym. Włoszka jest napewno za nią w tej klasyfikacji. To Polka była fawortką i to zdecydowaną. Szkoda, bo szansa na medal była naprawdę spora. Jeszcze został jej start z Domachowską w deblu. Jednak tam już takich szans bym im nie dawał.
Może się Radwańska na US Open odbuduje i tam pokaże na co ją stać.
Jutro czasówka mężczyzn ! Zajebiście się zapowiada. Jeśli kogoś to interesuje to odradzam oglądanie na TVP. Najlepsi komentatorzy są na Eurosporcie i to dzięki nim wyścigi kolarskie są tak ciekawe.
PH3N-x, myślałem o medalu Radwańskiej. W końcu Szarapova zrezygnowała (kontuzja), Ivanowić odpadła.
A Włoszka dokładnie 26 jest.
OTHER. Piszę o Ruskich, bo to byli sędziowie z Rosji.
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
Stopien uzależnienia: Uzależniony
Zaproszone osoby: 10
Wiek: 17 Dołączyła: 29 Gru 2005 Posty: 532 Skąd: Upper East Side
Wysłany: 2008-08-13, 09:34
No kurcze ale ładnie zakwalifikowała się w wioślarstwie do finału Julia Michalska. Tak przez cały wyścig czwarta sobie spokojnie płynęła, aż tu na ostatniej "500" jak wyrwała do przodu ;D Suuper, wygrała z Nowozelandką o 0,05 sekundy W finale nie ma zbytnio dużych szans na medal, no ale zobaczymy
_________________ Szczycę się sarkastycznym podejściem do życia.
__________________________________
for a pessimist, I'm pretty optimistic. ;}
Nie ma szans na medal, nie ma szans na medal... Już te Igrzyska zaczynają mnie denerwować. Nawet Korzeniowski nie pobił rekordu życiowego, gdy reszta bija je co wyścig. Na Baranowską nie liczyłem, więc było jeszcze gorzej. Chyba zacznę narzekać, bo 10 medali tak jak w Atenach, o nie, nie zdobędziemy...
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-13, 10:54
Słabe to nasze pływanie. Wszyscy biją rekordy życiowe, europy czy świata. A my nic... Szkoda.
Ładnie dziś Cancellara zmiażdżył w czasówce. Co ciekawe zawiódł jeden z głównych faworytów - Schumacher. Drugi był Larsson - to niespodzianka, bo w wielkich tour'ach nie jeździ i ja o nim pierwszy raz słyszałem. Trzeci był Leipheimer, który minimalnie wyprzedził Contadora. No cóż... szkoda.
Polski zawodnik się słabo zaprezentował i zajął słabe miejsce, pewnie nie zmieścił się w 30.
BTW, Giba ma kontuzje !!
Ponoć nie jest to jakiś groźny uraz, ma coś z barkiem, ale pewnie będą go oszczędzać, więc kto wie, może nie będzie grał w meczu z Polską.
A dziś grają nasze siatkarki mecz o być albo nie być.
BTW, Giba ma kontuzje !!
Ponoć nie jest to jakiś groźny uraz, ma coś z barkiem, ale pewnie będą go oszczędzać, więc kto wie, może nie będzie grał w meczu z Polską.
Dobrze by było, choć to tylko jeden Giba i tak, czy tak, będzie niebotycznie ciężko z nimi wygrać.
A teraz Agata Korc pobiła rekord Polski. I co? I nic, nic to nie dało. Tu już nie wystarczy pobijanie rekordów, tu trzeba je miażdżyć! Choć z drugiej strony słabsi pływacy mają te rekordy słabiutkie, nie liczące się w stawce, a lepsi, gdyby je pobijali, może coś by zdziałali.
PH3N-x napisał/a:
A dziś grają nasze siatkarki mecz o być albo nie być.
Już chciałem napisać, że mamy naprawdę marne szanse, ale przestudiowałem trochę tabelę i właściwie nie jest źle. Wystarczy wygrać z Japonią (wtedy zrównamy się z nimi punktami) i pokonać słabą [chyba] Wenezuelę (na razie przegrali wszystko...) i możemy liczyć na awans. Tylko czy pokonamy tą Japonię...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum