Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-13, 18:36
Eh no i przegrały...
Zarówno ten mecz jak i poprzedni przegraliśmy przez... Bonitę. Za późno zrobił te zmiany. O dziwo bardzo dobrze zaprezentowała się Rosner, i to nie tylko w przyjęciu i obronie, ale także w ataku. Glinka i Skowrońska dobrze. Gośka zawodziła w 2 pierwszych setach ale później było już lepiej, a Kaśka wygrała nam 4 seta. Szkoda, że w 5 już się nie udało, a okazji do skończenia kontr mieliśmy sporo. Słaby był dziś środek. Przez 2 sety Bednarek nie miała żadnego punktu...
Szanse jeszcze są, ale czysto teoretyczne, dlatego raczej nie awansujemy.
Niemczyk dowalił żartem
Ale Kurzajewski był wystraszony
Polski debel tenisowy trudny, bo aż 3 setowy mecz.
Może coś ugrają. Na półfinał mają szanse.
Niemczyk dowalił żartem
Ale Kurzajewski był wystraszony
Wytłumacz, bo nie oglądałem studia.
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
"I proszę państwa... Wlazły.... GOL!" xD Pozdrowienia dla komentatorów!
Polska 3:1 Serbia
Piękny mecz! Polacy wreszcie coś pokazali, Wlazły dobrze w końcówce 1. seta przebił się przez blok przy ich piłce setowej. Facet ma nerwy. Oj to 31:29 było na wagę zwycięstwa, bo później mogliśmy się podłamać, 2:0 i krok od porażki. Możdżonek ładnie się pokazał, blokował, a nawet zabawił się w rozgrywającego . Jak to powiedzieli komentatorzy - mamy naprawdę dobrych zmienników - Wlazły - Gruszka w ataku, Kadziewicz/Pliński - Możdżonek na środku, Winiarski - Wika na przyjęciu, to już połowa składu. Do tego dochodzi Ignaczak - Gacek na libero, Bąkiewicz na przyjęcie, więc jest ok. Tylko dla Gumy na rozegraniu brak zmiennika, bo Woicki nic nie pokazuje, a nawet gdy wchodzi to te jego zagrywki nie sprawiają trudności Ale wróćmy do meczu - pięknie zagrał Świderski - kurde, to jest klasa i doświadczenie. Wali torpedy z szóstej strefy, ze skrzydła, nawet jak mu Pliński dołem i pod siatką wystawia (swoją drogą nie wiedziałem, że grał w plażową). Dla mnie Świder Zawodnikiem Meczu. Do tego dochodzi piękna gra środkiem (ile tego było... ) i mamy zwycięstwo z tą samą Serbią, która rozwaliła nas paręnaście dni temu w finale LŚ.
Ciekawe na kogo trafimy w ćwierćfinale, bo na pewno tam się znajdziemy. Myślę, że USA wygra grupę, więc z nimi się nie spotkamy, bo będziemy najgorzej trzeci. Bułgaria, Włochy, a tym bardziej Chiny są do ogrania.
A teraz złe newsy - Otylka Motylka czwarta w finale. I medalu jak nie było, tak nie ma. Do tego złoto i srebro mają Chinki i zdobyły rekord świata. Co oni za sterydy biorą?
I Matyjaszek odpadł...
Dobrze, że ręczni wygrali z Brazylią. Awansują do ćwierćfinału, a wtedy może zdarzyć się wszystko.
Siatkarki miały ogromnego pecha z Japonkami - jak one broniły te piłki?! Ale teraz (prawie na pewno) jadą do domu, więc niestety moje przypuszczenia o ich słabej formie się sprawdziły.
To co robili "szczypiorki" to masakra. Przez cały mecz nic nie grali praktycznie, oprócz ostatnich kilku minut. Ale klasę zespołu poznaje się po tym, jak wygrywa mecz, w którym kompletnie nic nie wychodzi.
Aż się śmiałem, jak Tkaczyk dwa razy sam na sam z bramkarzem i dwa razy, akcja po akcji, broni Brazylijczyk. Albo Jaszka w kontrze biegnie całe boisko, bez obrony, wybija się i rzuca... obok bramki
Ale cóż, wygraliśmy i to jest ważne.
Szkoda tylko Bieleckiego, chłopak jakoś formy nie ma, ale może się obudzi, bo z nim będzie trudno o medal, a bez niego to jeszcze gorzej Bądźmy dobrej myśli.
PS> Komentator mecz Polska-Brazylia:
"No po co dyskutujesz z sędzią, Marcin, tylko się kłócisz, a nic nie grasz, graj coś!"
I więcej tego było, ale nie pamiętam. Koleś wręcz krzyczał na nich
_________________ Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem,
może coś przeoczyłem, a może nie znam sam siebie.
Ludzie spoglądają na mnie z boku..
wielu myśli, że.. wielu mówi..słyszę..
Nic się nie zmienia ludziom w głowach się przewraca.
Spoko, ja dobrze wiem kim jestem.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-14, 17:14
Wczoraj dowalił Niemczyk w studiu, dziś Dębowski. Tekst z golem Wlazłego mnie zmiażdżył. Co on ćpa ?
Co ciekawe tekst Niemczyka zostal przyjęty w miarę ok, bo dziś go zobaczyliśmy w studiu.
Co do meczu:
Bardzo dobrze nasi zagrali. Była szansa na 3-0 ale spoko, 3-1 też może być.
Cytat:
Jak to powiedzieli komentatorzy - mamy naprawdę dobrych zmienników - Wlazły - Gruszka w ataku
Teoretycznie tak, ale w praktyce nie wiemy w jakiej formie jest Grucha na tym turnieju. Jeszcze ani razu nie dotknął piłki... to samo Gierczyński.
Wika jak sie okazuje jest genialny. Pamiętam go jak jeszcze grzał ławę w Jastrzębiu kilka sezonów temu. Teraz jest to pełnowartościowy zawodnik. Świetna zagrywka. Dobre przyjęcie. Szkoda, że nie miał okazji pokazać się w ataku.
Cytat:
Tylko dla Gumy na rozegraniu brak zmiennika, bo Woicki nic nie pokazuje, a nawet gdy wchodzi to te jego zagrywki nie sprawiają trudności
Tu sie nie zgodze, Woicki to świetny rozgrywający. Gra niekonwencjonalną siatkówkę, gra przedziwaczne warianty rozegrania i tym często zaskakuje przeciwników. Zagrywką to fakt, nie popisał się dziś, ale nie było tragedii. Jego największym minusem są warunki fizyczne przez co w bloku nie radzi sobie najlepiej.
Cytat:
Ale wróćmy do meczu - pięknie zagrał Świderski - kurde, to jest klasa i doświadczenie. Wali torpedy z szóstej strefy, ze skrzydła, nawet jak mu Pliński dołem i pod siatką wystawia (swoją drogą nie wiedziałem, że grał w plażową).
Racje Świder świetnie. Troche przypomina Gibę, też jest nie wysoki, gramy z nim bardzo szybką piłką ( co ciekawe teki wariant widzimy u nas od niedawna ) Z drugiej linni gramy praktycznie tak szybko jak Brazylijczycy, może są nieco szybsi i Dante mocniej napieprza i wbija nieraz piony z tej 6 strefy, jednak Polacy są równie efektywni. Najlepsze jest to, że Zagumny gra ze Świderskim szybko nie tylko na 2 linię ale także do skrzydła. Świder już idzie do piłki, zanim jeszcze Guma mu wystawi.
Tutaj się mylisz, bo to nie Pliński wystawiał tylko Winiarski. Komentatorzy też się nie zorientowali w tym momencie, co nie znaczy, że Pliński nie potrafi wystawiać.
Swoją drogą dziwne, że nie słyszałeś że Plina grał w plażówkę... już tyle razy przeróżni komentatorzy wspominali.
Cytat:
Dla mnie Świder Zawodnikiem Meczu.
Ciężko wskazać zawodnika meczu, bo wszyscy zagrali dobrze. Byliśmy zespołem ! I to jest w tym wszystkim najlepsze. Jednak jakbym miał wybierać to wskazał bym na Igłę. Gość jest genialny. Broni wspaniale. Chyba nikt nie skrytykuje Lozano mówiąc, że to Gacek powinien jechać, bo Igła spisuje się znakomicie.
Przede wszystkim właśnie wygraliśmy ten mecz dobrą obroną a co za tym idzie grą z kontry. I to nie tylko Igła świetnie bronił. Bo wręcz cały zespół spisywał się w tym elemencie znakomicie. Dobra współpraca bloku z obroną, a konkretniej wybloku z obroną.
I najdziwniejsza rzecz w meczu. Polacy serwując baloniki nabili więcej asów niż Serbowie. W ogóle ta stacjonarna zagrywka sprawiała im problemy. Dzięki temu, że nie psuliśmy serwów mogliśmy grać dobrze w obronie.
W sobote gramy z Brazylią... Jeśli się nie spalimy psychicznie to będzie dobrze. 3-1 lub 3-2 dla nas. : )
Mamy wielkie szanse na medal. Pierwsza trójka to będzie Polska Rosja i Brazylia, a w jakiej kolejności to się okaże.
Otylia niestety nie zdobyła medalu. Pech. Ciekawe czy chińczycy coś koksują...
Federer odpadł !!!
I to przegrał z Blake'em. Gościem z którym nigdy w karierze nie przegrał. Z gościem, którego niszczy z zamkniętymi oczami, i do tej pory o każdej porze dnia i nocy mógłby z nim grać i tak by wygrał... A tu niespodzianka.
Coś z tymi Chińczykami jest... ciekawe jak tam kontrole się spisują. Przecież to niemożliwe, by jakaś kompletnie nieznana Chinka zrobiła rekord świata i zdeklasowała nie tylko Otylię ale i Shipper. No i drugie miejsce tez Made in China.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-15, 17:44
Dzisiaj dobry dzień !
Mamy 2 medale !
Najpierw drużyna szablistów wywalczyła srebro, a potem Tomasz Majewski zdobył złoty medal w pchnięciu kulą !
Ładnie nasz kulomiot zmiażdżył, odstawił resztę o prawie 50cm, a trzeba przyznać, że to nie on był faworytem. Zawiedli wielcy faworyci - dwaj amerykanie, a nasz zawodnik zaprezentował świetną formę i wygrał. Brawo.
Nasz hymn na stadionie. Coś pięknego. Oby jak najwięcej było takich chwil.
Na mecz siatkarek zaspałem. Oglądałem od drugiego seta. Tu raczej było wiadome, że wygrają i to najprawdopodobniej bez straty seta.
Z awansem praktycznie możemy się już pożegnać. Niestety.
Chinki muszą wygrać z Japonią. I to nie tylko wygrać, ale wręcz ich zmiażdzyć. A my musimy zmiażdżyć USA.
Jak do tej pory to Japonki mają lepsze ratio od nas. One są na plusie, my na minusie. Więc szanse są czysto teoretyczne. Szkoda, bo nie graliśmy źle. Dziewczyny są dobrze przygotowane i troche przez nieporadność trenera przegraliśmy mecze z Chinkami i Japonkami.
Ale za to jutro wielki mecz. Polska - Brazylia. Nasi mają naprawde duże szanse na wygraną. I to jak nigdy ! Brazylia się powoli wypala. Przecież Ci gwiazdorzy nie mogą całe życie być najlepsi. Zdominowali ostatnie kilka dobrych lat. Teraz czas by to się zmieniło. Nasi grają dobrze. Jeszcze nie pokazali na co ich stać tak do końca.
Z meczu na mecz jest coraz lepszy Winiarski. To samo Świder. Zresztą cała kadra się poprawia. Z taką obroną jaką mamy, to powinniśmy sobie radzić z bronieniem szybko grających Brazylijczyków.
Ah nie moge sie doczekac tego meczu. 3-1 lub 3-2 dla nas : ) Oby się sprawdziły moje proroctwa.
Nadal - Gonzalez w finale tenisowym !
Gonzalez pokonał Blake'a czyli niespodziewanego pogromcę Federera. W 3 secie było... 11-9 dla Gonzaleza.
Mimo to uważam, że Nadal miał znacznie trudniej w półfinale bo musiał się zmierzyć z Djokoviciem. A korty twarde są właśnie ulubioną nawierzchnią Djokovicia.
Obstawiam, że Nadal zdobędzie złoto. W walce o brąz raczej nie powinien mieć problemów Djoković.
Natomiast półfinały kobiet wyglądają następująco:
Safina - Li
Zvonarieva - Dementieva
Zvonarieva, to ta, która bodajże pokonała pogromczynię Radwańskiej. Tak więc Agnieszka miała wielkie szanse na półfinał. A tam z Dementievą nie była by bez szans. Już kiedyś z nią wygrała. No szkoda tez niewykorzystanej szansy.
To było piękne! Fantastycznie zawody! Tomek Majewski zdeklasował rywali, jego drugi najlepszy rzut był lepszy od wyniku srebrnego medalisty o 10 cm! BTW, jeden z lepszych Amerykanów spalił wszystkie rzuty! Srebro Szpadzistów też niczego sobie, brawo! Wreszcie szczęście się do nas uśmiechnęło!
Polska - Brazylia, już nie mogę się doczekać . To będzie uczta.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-16, 17:42
No i niestety. Polacy przegrali. Jednak po pierwszym secie nie wytrzymali psychicznie. Jeszcze próbowali na początku 2 seta nawiązać walkę, ale Brazylijczycy odskoczyli na kilka punktów i wtedy Polacy pękli. Szkoda, bo Brazylia nie grała tej swojej kosmicznej siatkówki.
Przegraliśmy ten mecz słabym atakiem. W obronie gramy zajebiście i podbijamy dużo piłek, a niestety w kontrach zabrakło nam skutecznego ataku. I to w końcówke 1 seta przy set ballu.
Troche mnie zawiódł dziś Wlazły. Jak się okazuje to bez niego mamy olbrzymie problemy. Grucha słaby. Ale za to Świder i Winiar są dobrze dysponowani. Szczególnie cieszy dyspozycja Winiara, bo on z meczu na mecz gra coraz lepiej.
Słabo gramy zagrywką. Te baloniki może by dały jakiś efekt, ale nie można ich serwować na Sergio.
Zdecydowanie po raz kolejny najlepiej zagrał Ignaczak. Ale nie ma tragedi. W pon mecz z ruskimi i tam możemy powalczyć. Jeśli wygramy wysoko i nabijemy dużo małych punktów to możemy wrócić na pierwsze miejsce w tabeli.
A jak nie, to cóż... czeka nas w ćwierćfinale najprawdopodobniej mecz z Włochami.
Widziałem kawałek meczu Włochów z Bułgarią. I wcale makaroniarze nie grają jakieś nie wiadomo jak dobrej siatkówki. Poza tym z włoskich zawodników znam tylko Cissolę i Vermilio. Resztę widziałem pierwszy raz. Tak więc powinniśmy sobie z nimi poradzić.
Potwierdza się fakt, że Brazylia na ważnych imprezach przegrywa jeden mecz w fazie grupowej. Ale potem są już nie do zatrzymania.
Sprint na 100m. Usain Bolt ! Ale gość zmiażdżył. Pobił rekord świata z wynikiem 9.69 a co najlepsze przed metą wyraźnie zwolnił. Rozłozył ręce zaczął się oglądać i klepać po klacie. Gość mógł zejść poniżej 9.60 jakby pobiegł do końca na maksa.
A Asafa Powel jak zwykle spartolił. Spalił się psychicznie i zajął dopiero 5 miejsce.
Ciekawe co teraz pokaże Bolt na 200m.
Nasze florecistki. Nie no żal. Ja rozumiem, przegrały, są smutne i złe. Ale żeby wylewać brudy i żalić się na antenie na związek i trenera. To nie wypada...
A tymczasem Phelps ma już 7 złotych medali...
Federer z Wawrinką wygrali w tenisowym deblu. Szkoda, że nigdzie nie transmitowali tego No i Roger ma swoje upragnione złoto olimpijskie, jednak nie w singlu lecz w deblu. Oby jutro w singlu triumfował Nadal : )
Jutro też graja nasze siatkarki. Na cuda czyli awans do 1/4 bym nie liczył, ale wygrana jest jak najbardziej w zasięgu.
Pierwszy set, tak jak w meczu z Serbią, był kluczowy. Gdyby Serbia przedwczoraj go wygrała - mogliśmy przegrać tak jak dziś. A z Brazylią, tak jak powiedział PH3N-x, spaliliśmy się i np. w 3 secie Brazylia doskoczyła nam na 5-6 punktów już na początku. Nic nie mam do dodania, bo nic nowego nie wymyślę
PH3N-x napisał/a:
Sprint na 100m. Usain Bolt ! Ale gość zmiażdżył. Pobił rekord świata z wynikiem 9.69 a co najlepsze przed metą wyraźnie zwolnił. Rozłozył ręce zaczął się oglądać i klepać po klacie. Gość mógł zejść poniżej 9.60 jakby pobiegł do końca na maksa.
Niesamowity jest Trochę głupi, mógł taki piękny wynik wykręcić. Szkoda. Ale nie zależało mu na wyniku - chciał tylko wygrać na Olimpiadzie - resztę pal sześć.
Stopien uzależnienia: Fan
Wiek: 18 Dołączył: 07 Mar 2006 Posty: 1663 Skąd: Leżajsk
Wysłany: 2008-08-17, 19:53
Kolejny dobry dzień Polskich sportowców.
4 medale ! 2 srebrne, złoty i brązowy.
W sumie Kołecki miał szansę na złoto. No ale ze srebra też się trzeba cieszyć.
Niestety siatkarki dały dupy i przegrały. No to po IO Bonita się pewnie pożegna z zespołem.
Meczu nie oglądałem, więc ciężko powiedzieć co zawiniło.
Co do siatkówki mężczyzn i ćwierćfinałów. Nie ma tu zasady na krżyż. Obowiązuje ona tylko zespoły które zajęły 1 i 4 miejsca w grupach.
Tak więc:
1A - 4B
1B - 4A
A jeśli chodzi o pozostałe drużyny z 2 i 3 miejsca to jest tu losowanie z tym, że drużyny z tych samych grup nie mogą trafić na siebie. Tak więc jeśli nie zajmiemy 1 miejsca w grupie to trafimy albo na Włochy albo na Bułgarie.
Nadal mistrzem olimpijskim w tenisie : ) Spokojnie 3-0 wygrał z Gonzalezem.
Jestem zły na tvp, że nie pokazali tego meczu. Nawet nie wspomnieli o tym, nie pokazali choćby skrótu...
1. set kompletny nie wypał, pomyślałem sobie, że będzie jak z Brazylią, a Sborna (?) jest w znakomitej formie. Świder kompletnie zawiódł, nic nie wykorzystywał, zdobył jeden punkt i to plasem! Na szczęście jest doświadczony i raczej się nie załamie .
Dlaczego tak słabo graliśmy? IMO kluczem była... dobra zagrywka Rosjan. Przez to mieliśmy bardzo złe przyjęcie, Zagumny wystawiał z 4-5 metra i zanim ta piłka doleciała, to już stał potrójny blok . Do tego Guma nie wystawiał dokładnie. I tak dobrnęliśmy do 20:10.
I wtedy Lozano pokazał klasę. Zdjął Plińskiego, który był kompletnie niewidoczny i Świderskiego, który zdobył zaledwie punkcik przy dużej ilości ataków. Możdżonek to był strzał w "10", zagrał dobry, jak nie świetny mecz, Gierczyński gorzej, ale po nim wszedł Wika. Po tych zmianach my zdobyliśmy więcej punktów od Rosjan. Wtedy uwierzyłem .
Pod koniec niezłe zagrywki Wlazłego, ale wiadomo, że set był przegrany.
W drugim secie ważny był sam... początek. Od razu zdobyliśmy 3 punkty przewagi i kiedy Rosjanie zdobyli więcej punktów od nas to po prostu wyrównali i nie musieliśmy gonić. To był piekielnie ważny set, ale na szczęście wygrany, ostatni punkt genialny, brawo Winiar Brawo Marcin Wika - zarąbiste serwy. teraz mamy dwa ustawienia w których punktujemy - z Zagumnym, ale też z Wiką na zagrywce .
Trzeci set też wyrównany, szkoda jednej z ostatnich akcji, kiedy bodajże Winiarski z 6 strefy chciał nie wiem, chyba obić blok, bo walnął potęęężny aut.
Czwarty set kolejny horror. Świetna końcówka, klucz do zwycięstwa w całym meczu. Cały czas mnie zastanawia po co na zagrywke wchodzi Woicki. Może i dobrze rozgrywa, ale jego plasy nic nie dają! Zaserwował na gościa, który parę sekund później sprzedaje nam "gwóźdź" na pojedynczym bloku. Jakoś mnie te zmiany nie przekonują, ale może jeszcze się przyda, na razie Woickiego w grze widziałem tyle, co na tych Igrzyskach .
Najlepszy był komentator jak Berezhko zaatakował, chyba w aut, jak wrócił na boisko po tym nokaucie. "Może Berezhko widzi teraz 3 piłki, dlatego tak nie trafia?" Ogólnie komentatorzy są czasami aż za szczerzy
Tie-break to piękny popis Polaków, odskoczyliśmy Ruskom i doprowadziliśmy do końca. Ten mecz udowodnił, że potrafimy wygrać z każdym i to niekoniecznie wtedy, kiedy podstawowa szóstka jest w znakomitej formie, ale kiedy grają Ci pierwsi zmiennicy - Możdżonek czy Wika. Brawo Polacy!
Dzisiaj dużo szans na medale - Dołęga, Pyrek, Plawgo, Blanik. Stawiam dwa złota (Blanik, Dołęga), jedno srebro (Pyrek) i jeden brąz (Plawgo).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Możesz zmieniać swoje posty Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum